Nie tylko w Polsce kradną!
2012-01-12
W jednym z australijskich hoteli sieci Art Series skradziono dzieło słynnego grafficiarza Banksy'ego. Warto jednak zaznaczyć, że kradzieży dokonano w pięknym stylu, a władze hotelu wręcz pomogły w całej akcji...
Grupa w/w hoteli znana jest z promocji współczesnej sztuki. Jako hasło przewodnie promocji na ten sezon obrali: "Stay The Night. Steal The Art". Ma to oczywiście swoje - dosłowne! - przełożenie na rzeczywistość. W ramach akcji promocyjnej zachęcano bowiem gości do kradzieży dzieła "No Ball Games" autorstwa słynnego grafficiarza Banksy'ego. Artysta jest obecnie najbardziej popularnym i jednocześnie najmniej znanym przedstawicielem street artu, ponieważ skrzętnie ukrywa swoją tożsamość. Prace Banksy’ego mają często wydźwięk pacyfistyczny i antykapitalistyczny, obnażają absurdy rzeczywistości, w której centrum znajduje się konsumpcja.
Zasady "Stay The Night. Steal The Art" były proste: jeśli uda się komuś wynieść malunek "No Ball Games" (wart 15 tys. dolarów), to pozostanie on jego własnością. Wskazówki, co do umiejscowienia obrazu znajdowały się na Facebooku i Twitterze. Specyficzny "konkurs" miał potrwać do 15 stycznia br., tymczasem skuteczną akcję rabunkową rozpoczęto już w weekend po jego ogłoszeniu. Wcześniej udaremnionych zostało kilka innych prób: usiłowano odciągać uwagę obsługi hotelowej telefonicznymi wezwaniami do pokojów, zainstalować podsłuch w recepcji czy zhakować kamerę wycelowaną w obraz Banksy’ego.
Sukces odniosła Maura Tuohy, która w sobotę (17 grudnia) wieczorem zameldowała się w hotelu Blackman (bycie gościem hotelu stanowiło warunek udziału w zabawie). Podała się za pracownicę agencji PR odpowiedzialnej za organizację akcji. W poniedziałek rano oświadczyła, że ma przewieźć obraz do innego hotelu Art Series, w ramach utrudniania zadania konkursowiczom. Zwycięsko wyszła z krzyżowego ognia pytań podejrzliwego personelu, a także z próby telefonicznej weryfikacji tożsamości. Ostatecznie – przy aprobacie, wręcz z pomocą obsługi hotelowej, Tuohy wyniosła cenne dzieło. Smaczku niewątpliwie dodaje fakt, że obie panie zamieszane w kradzież są pracownicami innej agencji, zajmującej się online i mobile marketingiem.
To się nazywa przekręt doskonały: rabunek z noclegiem;-) A tak naprawdę, świetny pomysł i doskonała akcja promocyjna! Gratulacje!




